fot. Puchar Polski 2023
Finał wojewódzkiego Pucharu Polski R-GOL.com. Wikęd Luzino zagra z KP Starogard Gdański
W środę 10 czerwca o godz. 17:30 w Stężycy w pomorskim finale Pucharu Polski R-GOL.com zmierzą się Wikęd Luzino i KP Starogard. Zwycięzca zainkasuje nagrodę pieniężną i zyska możliwość gry w centralnych rozgrywkach Pucharu Polski. Będzie to już drugi finał Pucharu Polski rozgrywany na Arenie Radunia, w samym sercu Kaszub.
Wygrany meczu otrzyma premię pieniężną wysokości 50.000 zł i nagrodę w postaci możliwości gry w ogólnokrajowym Pucharze Polski. Dodatkowo – partner techniczny Pomorskiego ZPN, R-Gol.com przekaże voucher na sprzęt sportowy o wartości 5.000 zł. Przegrany będzie musiał pocieszyć się kwotą o połowę mniejszą – do finalisty trafi czek na 25.000 zł
Jak co roku finał wojewódzkiego Pucharu Polski będzie świętem lokalnej piłki nożnej. W grze o cenne trofeum zmierzą się III-ligowy Wikęd Luzino i IV-ligowy Klub Piłkarski Starogard. Z dwójki finalistów tylko piłkarze z Kociewia mają w klubowej gablocie wojewódzki Puchar Polski. Było to w 2018 r. na stadionie w Malborku. Klub Piłkarski Starogard Gdański wygrał z GKS Przodkowo 1:0. Z kolei zawodnicy z Luzina tylko raz byli w finale, w 2015 r. ulegając Rodłu Kwidzyn.
Przypomnijmy listę triumfatorów z ostatnich lat:
2020 - Jaguar Gdańsk
2021 - Powiśle Dzierzgoń
2022 - Bałtyk Gdynia
2023 - Gryf Wejherowo
2024 - Grom Nowy Staw
2025 - Gryf Słupsk
- Rok temu, gdy byłem jeszcze czynnym zawodnikiem, bardzo chciałem zdobyć wojewódzki Puchar Polski. Niestety w półfinale ulegliśmy 3:4 Gryfowi Słupsk, który później zdobył cenne trofeum. Teraz doszliśmy do starcia finałowego, jestem już w Wikędzie Luzino dyrektorem sportowym, ale cel się nie zmienia – jest nim wojewódzki Puchar Polski. To był również jeden z naszych celów przed sezonem - być najlepszym w rozgrywkach pucharowych w województwie pomorskim. Wiemy jaka to jest promocja, jaka to przygoda. Drugim z celów było utrzymanie się w III lidze jako beniaminek. To założenie zostało zrealizowane już po rundzie jesiennej – powiedział nam Wojciech Wilczyński, dyrektor sportowy Wikędu Luzino, były zawodnik tego klubu, a w przeszłości piłkarz który zagrał 34 razy w ekstraklasie w barwach Arki Gdynia.
- Jako zespół do meczu finałowego podchodzimy bardzo poważnie. Przeszliśmy w rozgrywkach pucharowych długą drogę i każdy w klubie chce wykonać ten ostatni krok i zdobyć wojewódzki Puchar Polski – mówi nam Mateusz Borowski, snajper wyborowy KP Starogard Gdański, który zdobył w tym sezonie 20 goli w lidze, do tego dokładając trzy trafienia w pucharze. Borowski to syn legendarnego snajpera Chojniczanki Chojnice, Andrzeja. Niedaleko pada jabłko od jabłoni, panowie Borowscy gdziekolwiek się pojawią, wszędzie strzelają jak na zawołanie.
- W Starogardzie odnalazłem się bardzo dobrze. Bardzo szybko poznałem nowych kolegów z szatni i złapaliśmy wspólny język. W sezonie miałem kilka cięższych chwil, jak np kontuzja pod koniec rundy jesiennej, ale ogólnie w szatni bardzo dobrze mi się funkcjonuje z drużyną – zaznaczył Mateusz Borowski.
Wikęd wydaje się faworytem finałowego meczu, dlatego że gra na co dzień w wyższej klasie rozgrywek, zresztą gra to mało powiedziane – ekipa trenera Macieja Plińskiego, jako beniaminek była rewelacją III ligi, w której zajęła 2. Miejsce. Dopiero w barażu o awans ekipa z Luzina uległa KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.
- Wiele osób pyta – jak Wam się to udało? Nie ma jednej odpowiedzi – to suma doświadczeń. Na pewno na obecne rozgrywki miał wpływ nieudany poprzedni pobyt na tym szczeblu. Jako klub przeszliśmy długą drogę, jestem dumny z naszego sztabu i drużyny. Przed sezonem nikt na nas nie stawiał, tymczasem dzięki zasadom na które się umówiliśmy było o nas głośno w całym kraju. Kolejny sezon będzie jeszcze większym wyzwaniem, ale tego się nie boimy. Piłka nie znosi próżni, kto stoi w miejscu ten się cofa. Wiem, że mając wsparcie prezesa Rafała Kędziory nie zatrzymamy się w pół drogi, a pójdziemy dalej, po jeszcze więcej. Jestem szczęśliwy i dumny, że tym sezonem napisaliśmy historię i że był pierwszy w dziejach naszego klubu zorganizowany wyjazd na mecz z Zawiszą Bydgoszcz. Mecz w Bydgoszczy na trybunach obejrzało 8,5 tysiąca widzów – dodaje Wojciech Wilczyński.
Mateusz Borowski z KP Starogard Gdański może podzielić się z kolegami z szatni pucharowym „know how”. Przecież dwa lata temu w barwach Gromu Nowy Staw triumfował w wojewódzkim Pucharze Polski i w nagrodę zagrał w rozgrywkach centralnych, gdzie rywalem był I-ligowy ŁKS.
- Moje wspomnienia pucharowe w Gromie są bardzo pozytywne i do teraz czasami wracam myślami do tego dnia, kiedy podnosiliśmy puchar. Sam mecz finałowy był dla nas bardzo przyjemny, wszystko układało się po naszej myśli i zasłużenie wygraliśmy 5:0 ze Spartą Sycewice. Jednak na samej drodze do finału mieliśmy kilka przeszkód i to nie takich typowo boiskowych. W listopadzie graliśmy mecz jednej z wcześniejszych rund z Powiślem Dzierzgoń, pech chciał że akurat w nocy w przeddzień meczu spadł śnieg. Boisko totalnie nie nadawało się do gry, ale wspólnie z chłopakami, całym zarządem oraz wspaniałymi kibicami odśnieżyliśmy to boisko łopatami i udało się mecz rozegrać. Później mówiliśmy, że po takiej przeszkodzie już nic nas przed zdobyciem pucharu nie powstrzyma. No i mieliśmy rację – z uśmiechem wspomina Mateusz Borowski, snajper wyborowy KP Starogard.
Transmisję z meczu w Stężycy zobaczycie na naszym kanale YouTube.
Dystrybucję nieodpłatnych wejściówek prowadzą oba kluby. W dniu meczu bilety nie będą dostępne w kasach. Otwarcie bram stadionu o godz. 16.30.
W sprawie akredytacji dziennikarskich / foto proszę pisać na adres: a.pietrzak@pomorski-zpn.pl