fot. Sparta Sycewice
Beniaminkowie III i IV ligi szykują się do rozgrywek
Rozgrywki III ligi w sezonie 2026/27 rozpoczną się w pierwszy weekend sierpnia, IV-ligowcy wystartują tydzień później. Sprawdziliśmy co słychać w szeregach pomorskich beniaminków tych dwóch szczebli. Do III ligi awansowały Gedania 1922 Gdańsk i Grom Nowy Staw, a do IV – Radunia Stężyca, Stoczniowiec Gdańsk, Sparta Sycewice i Dolina Speranda Niepoględzie – debiutant na tym szczeblu rozgrywek.
Gedania 1922 Gdańsk – celują w ósemkę
Gedania 1922 Gdańsk wróciła do III ligi po zaledwie jednym sezonie szczebel niżej. Piłkarze z alei Hallera wygrali rozgrywki z 12-punktową przewagą nad wicemistrzem rozgrywek, Gromem Nowy Staw. Zawodnicy trenera Dariusza Stasiuka w 34 meczach ligowych zdobyli 112 bramki, najskuteczniejsi byli: Marcin Adamik (rocznik 2005 - 26 bramek w lidze), Szymon Dowgiałło (rocznik 2002 - 22 bramki) i Konrad Waliszewski (rocznik 2005 - 23 gole). Pierwszym i jedynym na razie letnim nabytkiem „Gedy” jest Oskar Śliwowski, do tej pory zawodnik Stolema Gniewino. Bartosz Dolański, dyrektor sportowy gdańskiego beniaminka III ligi jest optymistą przed startem rozgrywek. W 1. kolejce Gedania przy Hallera podejmie Noteć Czarnków, ten mecz odbędzie się 31 lipca o godz. 18:00.
- Chcemy być w pierwszej ósemce III ligi, chociaż tak naprawdę nie znamy siły wszystkich drużyn więc to trochę wróżenie z fusów. Pokuszę się o stwierdzenie, że faworytami do awansu do II ligi są Polonia Środa Wielkopolska i Wikęd Luzino, które były mocne już w poprzednim sezonie – powiedział na łamach lokalnego portalu trojmiasto.pl, Bartosz Dolański.
Grom Nowy Staw – chcą zadomowić się w III lidze
Grom Nowy Staw wrócił do III ligi po siedmioletniej przerwie, ostatni pobyt piłkarzy z Żuław na tym szczeblu rozgrywek to COVID-owy niedokończony sezon 2019/20. Rok temu drużyna trenera Dawida Lelenia uległa w finale baraży Victorii Września. Tym razem biało-niebiesko-czarni wyszli z baraży z tarczą w decydującym meczu w Nowym Stawie pokonując Polonię Chodzież 1:0. Złotą bramkę na wagę awansu zdobył wychowanek Lechii Gdańsk, Kacper Łazaj.
- Jesteśmy w trakcie okresu przygotowawczego, w pierwszych dwóch tygodniach wykonujemy dużą pracę taktyczno-motoryczną. Mamy dużo rzeczy do przekazania zawodnikom, kadra zmieniła się w znacznym stopniu, ponieważ z prezesem przez okres wakacyjny dołożyliśmy starań, żeby od pierwszych zajęć kadra zawodnicza była już w zdecydowanej większości skompletowana. To działa na naszą korzyść, że od pierwszych zajęć możemy zgrywać drużynę – mówi nam niespełna 30-letni trener Dawid Leleń, który aby skupić się w pełni na pracy szkoleniowej w ubiegłym sezonie oddał pole w bramce młodszym zawodnikom. W rundzie jesiennej był to 20-letni Szymon Wawrowski, a w wiosennej 19-letni Paweł Simirski.
Drużynę Gromu Nowy Staw jak do tej pory oficjalnie wzmocnili Gracjan Szpucha (prawy obrońca, poprzednio w Concordii Elbląg) i Bartosz Kuźniarski (lewy obrońca, poprzednio w Czarnych Pruszcz Gdański).
- Zagramy jeszcze dwa solidne sparingi – dodaje Dawid Leleń, którego drużyna jest już po pierwszym zwycięskim sprawdzianie 2:0 z Wikędem Luzino. – Te mecze kontrolne odpowiedzą nam w jakim miejscu jesteśmy, nad czym musimy pracować i wyznaczą sprecyzowany cel na sezon. III liga to rozgrywki, których będziemy musieli się nauczyć jako cały klub, ale dokładamy wszelkich starań, żeby od pierwszej kolejki być jak najbardziej konkurencyjnym na tle bardzo mocnych rywali. Jeśli chodzi o cel na nadchodzący sezon, oczywiście nadrzędną kwestią jest utrzymanie się w lidze. Chcielibyśmy zadomowić się w III lidze na dłuższy czas, a bardziej sprecyzowany cel będziemy wyznaczać w trakcie rundy jesiennej, w sztabie mamy wyznaczony cel punktowy jaki chcemy osiągnąć i tego będziemy się trzymać – optymistycznie zakończył trener Dawid Leleń. Grom Nowy Staw rozpocznie rozgrywki domowym meczem z Unią Swarzędz.
Radunia Stężyca – derby doświadczonych bramkarzy
Radunia Stężyca grała kiedyś nawet w II lidze, ba! nawet w barażu o awans na zaplecze ekstraklasy. Potem w wyniku zmian w kaszubskiej gminie klub grał na szczeblu regionalnym. W sezonie 2025/26 zielono-żółto-niebiescy triumfowali w rozgrywkach klasy okręgowej i wracają do IV ligi po rocznej przerwie. W ramach przygotowań zespół trenera Mateusza Bucholca zaplanował cztery gry kontrolne z IV-ligowymi rywalami. Po wygranej 2:0 z Wierzycą Pelplin, w planie są jeszcze mecze z Sokołem Bożepole Wielkie, KP Starogard i rezerwami Chojniczanki Chojnice.
- Przygotowania do sezonu rozpoczęliśmy 8 lipca, wciąż pracujemy nad personalnymi wzmocnieniami składu. Awans z klasy okręgowej nie był łatwy. Być może byliśmy faworytem rozgrywek, dlatego wszyscy rywale mocno się na Radunię spinali, czy to na swoich stadionach czy gdy przyjechali na fantastyczny obiekt w Stężycy. Byłem w kilku klubach w całym kraju i o tym trzeba głośno mówić - warunki w Raduni mamy topowe, aż się chce grać. Jest wszystko czego dusza zapragnie, infrastruktura jest spokojnie na poziom centralny, o którym (tzn. III lidze) będziemy na pewno myśleć w dłuższej perspektywie czasowej. Na razie jako beniaminek skupiamy się na zaistnieniu i spokojnym funkcjonowaniu w IV lidze, oczywiście z uwzględnieniem naszych wychowanków z SMS – powiedział nam Michał Buchalik, 37-letni bramkarz Raduni Stężyca z przeszłością w ekstraklasowych klubach: Wiśle Kraków, Ruchu Chorzów i Lechii Gdańsk. Buchalik jest jednocześnie trenerem bramkarzy w Raduni, a poza tym wraz z kolegą z boiska, Dušanem Kuciakiem prowadzą Akademię Bramkarskich Talentów. Słowak prowadzi 14-,15-letnich kandydatów na golkiperów, a Buchalik zajmuje się młodszymi adeptami bramkarskiego fachu.
- Gdy tylko Pomorski Związek Piłki Nożnej ogłosił terminarz gier, za kilka minut Dušan zadzwonił, że 19/20 września zagramy przeciw sobie na boisku w Stężycy. Już się cieszę na ten dzień, na derby starszych panów – uśmiecha się Michał Buchalik, którego Radunia zacznie rozgrywki domowym meczem z Gryfem Wejherowo. O Kuciaku i jego Stoczniowcu Gdańsk, który również jest beniaminkiem IV ligi.
Dolina Speranda Niepoględzie – absolutny beniaminek
Dolina Speranda Niepoględzie, klub założony w 2004 r. jest absolutnym beniaminkiem IV ligi. Dolina awansowała po rezygnacji z gry triumfatora słupskiej klasy okręgowej, Startu Miastko. Zespół trenera Adama Pietrasa zaplanował gry kontrolne z następującymi rywalami: Słupia Kobylnica, Jantar Ustka, GTS Czarna Dąbrówka, Kaszubia Studzienice i Wieża Postomino.
- Przygotowania do sezonu 2026/27 rozpoczęliśmy 7 lipca. Trenujemy na własnym obiekcie w Niepogledziu. Z zespołu, który wywalczył awans zdecydowana większość zawodników dostanie szansę w IV lidze. Kilku zawodników zostanie wypożyczonych, to ci którzy mają małe szanse na grę, a chcemy ich też rozwijać indywidualnie. Będzie też kilka nowych twarzy. Celem zespołu będzie walka w każdym meczu o trzy punkty. Chcemy być groźni dla każdego zespołu w tej lidze, grać z pasją i pełnym zaangażowaniem – powiedział nam trener Adam Pietras, którego zespół zadebiutuje na szczeblu IV ligi spotkaniem z Czarnymi Pruszcz Gdańsk.
Sparta Sycewice – zadziwili piłkarskie Pomorze
Sparta Sycewice zajęła dopiero 3. miejsce na mecie rozgrywek słupskiej okręgówki, ale po dołączeniu w trybie „last minute” do baraży o IV ligę zadziwiła pomorskich kibiców, uzyskując awans po dwóch wygranych na wyjeździe – najpierw po rzutach karnych z Kaszubią Kościerzyna, a potem 1:0 z AS Kolbudy. Sparta wróciła do IV ligi po rocznej przerwie.
– Wszedłem do tego projektu jako prezes, bo tak naprawdę było blisko, by Sparta przestała istnieć – mówił na antenie Radia Gdańsk Aleks Hendryk, prezes Sparty Sycewice. - Udało się pozyskać lokalnych sponsorów, od takich, którzy wpłacają sto złotych miesięcznie po większych. Każdy jest dla nas ważny – podkreśla Henryk, którego zespół zainauguruje sezon domowym meczem z Jaguarem Gdańsk
– Nikt na nas nie stawiał, było blisko upadku – dodał Daniel Libigocki, bramkarz Sparty Sycewice. – Rok temu mieliśmy czterech zawodników, nie mieliśmy trenera, a jednak udało się zebrać ekipę, która nie robi tego dla pieniędzy. Awansowaliśmy po barażach wygrywając z potencjalnie lepszymi drużynami. Już nas skreślają, że za rok spadniemy, ale my nie idziemy do IV ligi na chwilę. Uważam, że każdy z chłopaków, który wywalczył awans, powinien mieć szansę na grę w zbliżających się rozgrywkach.