fot. Stoczniowiec Gdańsk

Pomorskie Klasy Okręgowe R-GOL.com na półmetku

Stoczniowiec Gdańsk, Radunia Stężyca i Start Miastko to liderzy trzech pomorskich klas okręgowych R-GOL.com po rundzie jesiennej.


Stoczniowiec Gdańsk na czele grupy I klasy okręgowej

Spośród wszystkich drużyn występujących w pomorskich klasach okręgowych w sezonie 2025/26 oprócz Bałtyku Gdynia to Stoczniowiec Gdańsk ma największe tradycje. W 1977 r. stoczniowy klub finiszował na 3. miejscu w II lidze, to był wówczas drugi szczebel ligowy. Po zmianie ustroju, na początku lat 90. XX wieku piłkarze z Marynarki Polskiej powrócili do starej nazwy Polonia, by w 2020 r. stać się na powrót Stoczniowcem, grając w A klasie.

Stoczniowcy szybko wspięli się na poziom klasy okręgowej, dwukrotnie bezskutecznie w latach 2023-24 rywalizując w barażach o awans do IV ligi. Wydaje się, że teraz baraże nie będą potrzebne, piłkarze trenera Pawła Pagieły na półmetku są liderem. W 15 meczach wygrali 12 razy i ponieśli trzy porażki.

- Jestem w Stoczniowcu trzeci sezon, chociaż przy tym klubie o wiele dłużej. Najbliżej awansu do IV ligi byliśmy dwa sezony temu, gdy w decydującym meczu przegraliśmy baraż z Kolejarzem Chojnice. Nie będziemy zakłamywać rzeczywistości i mówić, że jeśli dziś jesteśmy na 1. miejscu po trzeciej części sezonu, to nie mamy ambicji, żeby wygrać tę ligę. Mam też świadomość, że jeszcze daleka droga przed nami - mówił trener Stoczniowca Gdańsk w wywiadzie dla portalu trójmiasto.pl.

Sześć punktów mniej od Stoczniowca Gdańsk zgromadziła Akademia Sportu Kolbudy. W meczu na szczycie z drużyną trenera Pawła Budziwojskiego stoczniowcy wygrali 1:0 po bardzo wyrównanym spotkaniu. To był zdecydowanie mecz tej rundy, zwłaszcza że w biało-niebieskich barwach zadebiutował bramkarz Dusan Kuciak, który rozegrał ponad 300 meczów w Ekstraklasie w barwach Legii Warszawa i Lechii Gdańsk. Po przyjściu słowackiego bramkarza, Stoczniowcy dostali również ofensywnych skrzydeł, wygrywając m.in. 9:2 w Chwaszczynie.

Radunia Stężyca zdominowała rozgrywki w grupie II klasy okręgowej

Stoczniowiec Gdańsk jest liderem i ma sześć punktów przewagi, tyle samo ma lider grupy II, Radunia Stężyca, za której plecami czai się lokalny rywal - Kaszubia Kościerzyna. Jeszcze dwa lata temu piłkarze ze Stężycy rywalizowali w II lidze, potem decyzje polityczne sprawiły, że kaszubska drużyna w sezonie 204/25 wylądowała w IV lidze, której rozgrywki zakończyła na ostatnim miejscu. Potem nowe otwarcie i dziś Radunia pod kierunkiem trenera Mateusza Bucholca jest na dobrej drodze do powrotu. W Stoczniowcu jest Kuciak, a w Raduni jego zmiennik z czasów Lechii Gdańsk, Michał Buchalik. Poza Lechią Buchalik na szczeblu Ekstraklasy występował w Ruchu Chorzów i Wiśle Kraków. W barwach klubu ze Stężycy znajdziemy inne nazwiska z wyższych lig - Paweł Czychowski (zdobywca 12 bramek) i Sebastian Deja.

Radunia Stężyca, zdominowała jesienne rozgrywki gdańskiej klasy okręgowej w grupie II, wygrywając 14 z 15 meczów. Jak przyznaje trener Bucholc, kluczowy dla znakomitej rundy okazał się nie kolejny wygrany mecz, a jedyny remis w sezonie.

To było z Suprą Kwidzyn w trzeciej kolejce i paradoksalnie dopełniło nas jako drużynę – przekonywał szkoleniowiec na antenie Radia Gdańsk.

Start Miastko prowadzi w słupskiej klasie okręgowej

Wreszcie słupska klasa okręgowa, której lideruje Start z Miastka położonego na samym południowo-zachodnim krańcu województwa. Piłkarze Startu w sezonie 2023/24 grali na poziomie IV ligi, którą opuścili po roku gromadząc zaledwie 16 punktów w 34 meczach.

- Wiemy z czym wiąże się wyzwanie gry w IV lidze - zarówno sportowo jak i finansowo. Przekonaliśmy się o tym na własnej skórze dwa lata temu, teraz z naszego okręgu przekonuje się o tym Piast Człuchów. Jednym z głównych powodów dlaczego ciężko jest myśleć o wyższej klasie rozgrywkowej są z reguły finanse i dopóki one nie będą stabilne i przede wszystkim większe, nie ma co myśleć o grze wyżej. Przejmując klub w lutym tego roku okazało się, że mamy dość spore zadłużenie, które swoje początki znalazło właśnie w czasie gdy byliśmy w IV lidze. Dopiero teraz pod koniec obecnego roku, powoli udaje nam się wspólnymi siłami wyjść z deficytu, dzięki czemu możemy inaczej planować 2026 rok. Z tego miejsca chcę podziękować zawodnikom, trenerom i przyjaciołom klubu, bo bez wspólnych działań na pewno nie byłoby teraz tak kolorowo – mówi nam Patryk Kapica, prezes Startu Miastko. Prezes pokusił się o ocenę gry zespołu seniorów.

- Wrócił styl i przyjemność oglądania Startu w akcji, dokładając do tego efektywność i determinację mamy mistrza jesieni. Cieszy, że od przegranych na własne życzenie spotkań w 3. i 4. kolejce, chłopaki zareagowali znakomicie i od meczu z Jantarem Ustka w 5. kolejce nie oddali rywalom chociażby punktu notując pasmo 10 wygranych meczów z rzędu. Czy jestem zadowolony z rundy? Tak, ale żeby nie było tak słodko wiemy, że może być jeszcze lepiej i jest parę rzeczy do poprawy. Jaki cel stawiamy sobie na rundę rewanżową ? Jeden - wygrać ligę – dodaje Kapica.

Start Miastko to nie tylko seniorzy, to również siedem grup młodzieżowych: Junior C1 I, C1 II, D2, E2, F1, F2, skrzaty (G) co daje w sumie ponad 150 dzieci trenujących i tworzących wraz z rodzicami klubową społeczność.